STO POCIECH z zabawy

W Warszawie znajduje się miejsce szczególne i wyjątkowe, gdzie można spędzić miło czas z dziećmi, ale też spotkać się z innymi rodzicami, porozmawiać lub wziąć udział w ciekawych zajęciach – dla dzieci i dorosłych.

Nie znam drugiego takiego miejsca i uważam je, za jedno z najbardziej atrakcyjnych miejsc, jakie odwiedziliśmy. To nie jest plac zabaw, ani kawiarenka ani sala zabaw, ale miejsce, które kryje po trochu to wszystko w sobie. Tyle, że – ja bym to określiła- ma to w sobie, ale mądrzej i więcej.  

To Fundacja STO POCIECH . Przepiękna moim zdaniem nazwa. Znajduje się w samym centrum miasta, Starego Miasta, przy ul. Freta 20/24a.

Fundacja pisze o sobie tak: „Tworzymy wyjątkową przestrzeń, inspirującą do naturalnej, spontanicznej zabawy, swobodnego rozwoju i odkrywania otaczającego świata.”

Zacznę od tego, co moim zdaniem, wyróżnia to miejsce – jest to ogród. Nie plac zabaw, a ogród, który przypomina mi ogród mojej babci, gdzie bawiłam się z moim rodzeństwem wszystkim co naturalne: wodą, błotem, piaskiem, liśćmi, patykami, wspinałam się na drzewa, gotowałam w garnkach błotne zupy i piekłam piaskowe ciasta. Myślę, że się nie pomylę pisząc, że właśnie to wszystko jest tam możliwe. I jeszcze więcej.

005

„Ogród jest miejscem zabawy i kontaktu z przyrodą oraz bogatym terenem doświadczalnym. Tu wolno biegać po trawie, zrywać liście, leżeć na ziemi, skakać po górach liści. Organizujemy bardzo brudne Święto Błota, w upalne dni rozstawiamy dla maluchów baseniki z wodą. Rodzinom spędzającym wakacje w mieście dajemy przestrzeń i dobry letni czas.”

007

Cały ogród jest pod parasolem rozłożystych kasztanów i innych drzew, które to drzewa dają upragniony cień w słoneczne dni. Na terenie ogrodu jest mnóstwo zakamarków, w których maluchy i starszaki mogą się bawić: jest domek z prowadzącym do niego przejściem – labiryntem, jest instalacja z gałęzi na którą można się wspinać, jest piaskownica i blaty robocze do kreatywnego tworzenia i budowania z dostępnych w środowisku naturalnym materiałów.

006

Fundacja prowadzi różne zajęcia, które opierają się na zdobywaniu wiedzy poprzez doświadczanie, obserwowanie i twórcze wykorzystywanie otaczającej rzeczywistości. Są to zajęcia płatne, ale uważam, że warto czasem wybrać się na takie zajęcia. Dają one mnóstwo pomysłów dorosłym, na to jak można bawić się świetnie z dziećmi wykorzystując np. zwykłe kartony, czy kamyki i jakie cuda można z nich wyczarować.

022

Jest pełen wachlarz zajęć dostosowanych do różnych grup wiekowych dzieciaków. Szczegóły znajduję się na stronie internetowej fundacji.

W fundacji znajduje się kafejka z pyszną kawą, ciastami i drobnymi przekąskami. Kafejka jest otwartą przestrzenią, gdzie dzieci, także mogą się swobodnie bawić, oraz korzystać z książeczek dostępnych w podręcznej  biblioteczce.

001

002

Ważne jest też to, że do kafejki możecie przynieść swoje jedzenie przygotowane dla dziecka (są dzieci, które mają specjalne diety) i odgrzać je w ogólnodostępnej mikrofalówce. Bo wycieczka do Stu pociech to plan na cały dzień zabawy.

My korzystaliśmy także z kawiarenkowego jedzenia, pysznej zupy pomidorowej i ciast, a mój syn przepada za pysznym sokiem malinowym. Pomimo, że jak napisałam można przynieść swoje jedzonko, które najpyszniej smakuje w ogrodzie Stu Pociech, jedzone w ciepły, letni dzień na kocu, to warto zasilić budżet kawiarenki chociaż drobnym zakupem, bo dzięki temu takie miejsce ma szansę istnieć.    

Wszystko w fundacji przystosowane jest dla małych bywalców, są małe toalety, przewijaki, a w budynku chodzimy na bosaka, żeby było miło i czysto.

W ogrodzie organizowane są różne zabawy. My  zeszłego lata uczestniczyliśmy w koncercie muzyki poważnej zorganizowanej specjalnie dla dzieci, a w środku były FIGLE – MIGLE , którym nie było końca.

Pomimo, że fundacja znajduje się w samym centrum Warszawy, jest ukryta od zgiełku starówki i tłumów ludzi i zapewniam Cię, że poczujesz się tam, jak w ogrodzie za miastem.

Jeśli jeszcze nie byłaś/ nie byłeś tam, to koniecznie musisz tam zajrzeć.  Do magicznej kafejki i ogrodu.

015

Anka Parzyszek / dzieciakinatrzepaki.pl

 

Komentarze