Plac zabaw spod znaku misia i żyrafy.

Plac zabaw, który odwiedzam z moim synem jest w Parku Praskim im. Żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego, na Pradze Północ. Nieopodal parku znajduje się ogród zoologiczny, dlatego nazwałam ten plac zabaw – placem spod znaku misia i żyrafy.

To odwiedzane przez nas miejsce do zabawy mieści się wśród wysokich drzew i jest ogrodzone, a wejść do niego można jedną z kilku furtek. Ten parkowy placyk jest bardzo przyjemnie urządzony. Na samym jego środku jest niczym niezagospodarowana część z trzema drzewami, gdzie można np. porzucać z dzieckiem piłkę czy usiąść na kocu, a latem ukryć się w cieniu. Do dyspozycji dzieciaczków jest mnóstwo „urządzeń” do zabawy ruchowej, na powierzchni wysypanej piaskiem. Zaczynamy od super kompleksowej zjeżdżalni, z możliwością wejść o zróżnicowanym stopniu trudności (ściana wspinaczkowa, schodki, drabinka z linki). Jest też trudniejsza zjeżdżalnia dla nieco bardziej zaawansowanych i odważnych małych akrobatów.

wp_20161013_15_48_06_pro

wp_20161013_15_54_24_pro

Jest świetna konstrukcja, którą nie wiem jak nazwać, ale przypomina kształtem popularne pajęczyny, jednak jest czymś nieco odmiennym. Zasada działania jest taka sama – wspinamy się i przemieszczamy siłą własnych mięśni po tej oto konstrukcji.

wp_20161013_15_53_50_pro

Myślę, że jest to miejsce bardzo fajne dla maluszków, bo oprócz ukochanej przez nich piaskownicy, która posiada stoliczek do kreatywnej zabawy, są też miejsca  do wdrapywania się, bujania, ale też dotykania różnych faktur, powierzchni i rozwijania wyobraźni, bo każdy maluch przez chwile może być kapitanem statku.

wp_20161013_15_52_30_pro

wp_20161013_16_02_01_proNa terenie całego placu do zabawy są ławeczki, na których można przysiąść i chwilkę odpocząć, a rodzice mogą swobodnie towarzyszyć swoim pociechom, obserwując je dyskretnie i reagując w przypadku nagłej kradzieży ulubionej łopatki. Można także wygodnie coś przekąsić – jeśli to zupa, to są stoliczki, na których można postawić słoiczek / kubeczek. Mama lub tata, zamiast na ławce czy ziemi, może postawić swoją ulubioną kawę na stoliku, nie bojąc się, że jakaś biegnąca pociecha strąci kubek z ławki czy kopnie, ten właśnie stojący na ziemi.

Zaraz obok placu zabaw jest plenerowa siłownia, na której dorośli nie tylko spalają kalorie, ale przede wszystkim dotleniają „biurowe” płuca i pobudzają do pracy swoje mięśnie.

O tej porze roku, nie trzeba martwić się upałem, bo jesteśmy tu z wizytą jesienią, ale miejsc w parku, które zapewniają latem cień, kilka na pewno się znajdzie. Teraz wokół placu zabaw jest pełno kasztanów, które leżą w trawie i czekają, aż jakiś maluch zabierze je i zaopiekuje się nimi w domu. My oczywiście kilkanaście uszczęśliwiliśmy i teraz się nimi świetnie bawimy.

Spacerując parkowymi uliczkami możemy natknąć się na rzeźbę 13 metrowej żyrafy, która została ustawiona w pobliżu głównej alei Parku Praskiego w 1981 roku, jako dar Warszawskiego Ogrodu Zoologicznego dla dzieci. Rzeźbę, która miała być tworem artystycznym zgodnym z otaczającą ją przyrodą wykonał artysta Władysław Frycza. Park Praski wraz z Ogrodem Zoologicznym wpisany jest do rejestru zabytków.

Pobliskie ZOO odwiedzamy z synem o każdej porze roku i obecnie uczymy się, które zwierzaki lubią zimno, a które tolerują, i które na zimę zapadają w głęboki sen lub uciekają do cieplejszych krajów.

Zawsze mamy ze sobą jakąś książeczkę, w której odnajdujemy oglądane zwierzaki i o nich rozmawiamy.

master_img_4947

Zapraszamy was do tego parku, na placyk i wycieczkę do ZOO.

Anka Parzyszek / dzieciakinatrzepaki.pl

Komentarze