Wizyta w Parku Bródnowskim i dwa place zabaw.

Wiosna rozgościła się na dobre. Powiedziałabym nawet, że zaprosiła też lato do zabawy, bo słońce już nas nieoszczędna i grzeje ostatnio mocno. Korzystając z tej pogody, najlepiej nie zsiadałabym z roweru. I właśnie rowerem wybraliśmy się na kolejny plac zabaw.

Wybraliśmy kierunek Bródno i Park Bródnowski, który znajduje się przy ulicy Kondratowicza, wzdłuż której biegnie właśnie ścieżka rowerowa.

Wjechaliśmy do parku i trafiliśmy na pierwszy z dwóch placów zabaw. Jest on pełen atrakcji rurowo – wspinaczkowych oraz z wydzieloną zielonym ogrodzeniem częścią linearium.  Na pierwszy rzut oka widzę, że niby jesteśmy w parku, a na tym placyku ani jednego drzewa dającego dzieciom i dorosłym cień. No zobaczcie:

IMG_5754

Powierzchnia placyku wyłożona miękką gąbkową wykładziną (tartanem) i przepięknie zaaranżowana tematycznie geograficznie. Jest cała Polska z największymi miastami i państwami sąsiadującymi a na drugiej części zarys całego świata.

IMG_5744

Urządzenia do zabawy i rozwoju ruchowego bardzo atrakcyjne jednak dość monotonne i wymagające niezłej wprawy już od dzieci, więc przeznaczony raczej dla starszaków.

IMG_5747

Jest też linearium wraz z trampoliną i na tej części powierzchnia jest wysypana w całości piachem.

IMG_5733

Zaraz obok znajdziemy boiska do koszykówki. Na placyku sporo ławeczek do siedzenia.  Zaskakująca jest wielkość powierzchni, na której znajduje się placyk. Moim zdaniem, z jednej strony, mnóstwo przestrzeni niewykorzystanej, a można było dodać na nim czegoś więcej a z drugiej – to dobrze, że jest tyle miejsca do wściekania i nikt nikomu na plecy nie wchodzi.

My nie spędziliśmy tam wiele czasu, bo pogonił nas upał i jednak za duża trudność dla mojego trzyletniego syna. Udaliśmy się w głąb parku.  I tu trafiliśmy na placyk cudownie skryty wśród cienia drzew, pełen zieleni i kolorowy.

IMG_5800

Ten drugi plac zabaw jest dedykowany maluszkom z powierzchnią głównie piaszczystą. Są tu dwie piaskownice, w tym jedna zadaszona, dwie konstrukcje drewniane do wchodzenia i zjeżdżalnie. Są „zabudowane” huśtawki dla najmniejszych szkrabów i bujaczki.

IMG_5771

Zdecydowanie lepiej bawił się tutaj mój syn, biegał i wspinał się i na różne sposoby.

IMG_5797

Bardzo podobał mi się ten placyk, ze względu na cień i lepsze dostosowanie do poziomu aktywności syna, więc na pewno jeszcze tu wrócimy.

Samego parku nie zwiedziliśmy, bo akurat trwał jakiś festyn rodzinny, a ponieważ nie przepadamy za tak głośnymi imprezami, a uliczki parkowe zawalone były stoiskami sprzedającymi „mydło, powidło i inne słodkości” darowaliśmy sobie tą wątpliwą przyjemność. Zrobimy to przy następnej wizycie.

A Wy byliście już tam? Jak Wam się podobało?  

Anka Parzyszek / dzieciakinatrzepaki.pl

Komentarze